I stało się, pierwsza impreza za nami. Zastanawialiśmy się jak to będzie, ale jak widać zupełnie niepotrzebnie.
Wszystko miało się zacząć o godzinie 10:00, lecz widać było u startujących ogromny zapał, gdyż pojawili się na miejscu niemalże równo z organizatorami, na długo przed wyznaczonym czasem.
Pogoda, jaka była każdy widział – słońca w sam raz, zero deszczu a i wiatr nie był jakiś specjalnie złośliwy – czyli prawie idealnie

Szybkie zapisy, rozdanie numerków oraz równie błyskawiczne wyjaśnienie przejazdów tras i NA KOŃ !!!

Na tego typu imprezach zróżnicowanie aut jest przeogromne, tak było i tym razem. Obok youngtimerów z krwi i kości Fordów Capri oraz Forda Taunusa, pojawiły się takie smaczki jak BMW w chyba każdej możliwej odmianie, Fordy Sierry, mocna Honda Civic, rodzinne kombi Audi oraz Jeep czy Nissan Silvia przygotowany raczej do efektownego niż efektywnego pokonywania trasy.


Dla spragnionych informacji o wynikach




